piątek, 11 grudnia 2015

Jesienna i zimowa depresja?

Hejka
Na początku chciałabym was bardzo przeprosić za to, że przez 2 tygodnie nic nie dodawałam. Po prostu nie jestem systematyczna ;/ Hmm no, ale przejdźmy dalej. Bardzo długo przymierzałam się, aby w końcu napisać post. Przez pogodę nawet nie mam ochoty iść na zdjęcia. Ostatnio mnie taka ochota naszła i z koleżanką poszłyśmy na dwór, ale tak wiało, że nam statyw zwiewało kc zimie i jesień. Może jesień nie ma plusów, ale za to zima kilka ma. Po pierwsze otworzenia lodowiska na które chodzę codziennie. Drugim plusem są święta uwielbiam ten klimat. Kolędy, ubieranie choinki, potrawy wigilijne i wystrój to chyba najlepsze co może w zimę nas spotkać. Siedzenie w domu nie jest moją mocną stroną. Czasami doprowadza mnie to do szału.




                         

Zdjęcia nie są pod temat, więc komentarze tego typu zbędne.

6 komentarzy:

  1. Nie myl depresji z chandra. Bo depresja to choroba a chandra... No cóż, to wlasnie to co opisujesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju jesteś bardzo fotogeniczna! U siebie też napisałam post o ''jesiennej depresji'' i jesień zdecydowanie jest najsmutniejszą porą roku dla mnie! ;)

    Zapraszam również do siebie i do wzięcia udziału w prostym konkursie :)

    http://hihania.blogspot.com/2015/12/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! :D Bardzo spodobał mi sie Twój blog - masz fajne zdjęcia i podoba mi sie sposób, w który piszesz. Na pewno będę zaglądać częściej i życzę sukcesów w blogowaniu :) Pozdrawiam i zapraszam na Black&Blue - KLIK

    OdpowiedzUsuń